Rozkoszna Noc Sylwestrowa

Wielkimi krokami zbliża się noc Sylwestrowa. Marta nadal nie wie, gdzie wyjdzie z mężem tego dnia. Miała ochotę na lekkie szaleństwo, coś co sprawi, że ta noc będzie dla nich pamiętna. Wertując oferty natrafiła na Sylwestra organizowanego w Swingers Clubie. Z ciekawość otworzyła stronę przeglądając ofertę wraz ze zdjęciami ukazującymi klub. Spodobał jej się bardzo wystrój i była ciekawa na czym polega swing. Jako, że nigdy nie wgłębiała się w tą tematykę postanowiła poszukać informacji na temat tego typu imprez. Natrafiła na różne wpisy ludzi. Udało jej się nawet znaleźć również recenzję tego klubu. Była zafascynowana tym co czytała, jednak nie była pewna, czy to jest dla nich dobre miejsce oraz czy takie urozmaicenie spodoba się Tomkowi.

Następnego dnia postanowiła Powiedzieć Tomkowi o pomyśle i zobaczyć co powie. Był on zaskoczony tą propozycją, ale dał szanse Marcie wytłumaczenia jak na to wpadła oraz to jak wyglądają takie imprezy. Razem usiedli i czytali różne informacje w Internecie. Oboje nie byli do końca przekonani, czy właśnie takiej odskoczni szukali dla siebie. Marta jednak była przekonania, że wszystkiego w życiu trzeba spróbować. Tomka zaś zastanawiało jak się do odbywa. W informacji klubu była ujęta potańcówka, przekąski, szampan, fajerwerki. Wszystko to co oferują restauracje u nich w mieście. Pozytywnym dla niego było to, iż w klubie jest jacuzzi. Uwielbiał korzystać z takich miejsc, a tego już restauracje nie oferowały. Cena przystępna jak na parę. Ostatecznie w porozumieniu z Martą zdecydował zakupić bilet i przekonać się jak będzie. Po zakupie biletu otrzymali na e-mail informacje dotyczące imprezy. Spodobała mu się opcja 2h przed imprezą warsztatów dla nowych par. Dokupił więc opcję rozszerzoną. Będąc wieczorem w łóżku półżartem pieszcząc Martę, kazał jej zamknąć oczy udając, że ma opaskę na oczach i nie wie kto ją pieści. Miała opisywać emocje jakie jej towarzyszą. Chciał sprawdzić, czy go to kręci, ale też jak będzie reagował na jej pojękiwania w tej nie do końca dopracowanej symulacji.  Marta wiedziała jednak, że to jej partner. Ciężko było się wcielić w sytuacje jeśli nigdy się w takiej nie znajdowali, jednak sam zalążek gier miedzy nimi sprawiał na jej skórze dreszcz i pobudzał zmysły. Chciała więcej, łaknęła dotyku i tego aby poczuć coraz mocniej drżenie swojego ciała. Tomkowi też podobał się ten stan, była jak ogień. Momentami nie panując nad swoimi ruchami, wyginała się jak kotka. To sprawiało coraz większe podniecenie też u Tomka. Gdy On z przypływu emocji przewrócił ją na brzuch i przyłożył porządnego klapsa, jęknęła z podniecenia. Muskał palcami jej cipkę, która cała była mokra i dawał kolejne klapsy. Drugą ręką odpiął pasek, rozpiął rozporek i zsunął z siebie spodnie wraz z bokserkami. Wszedł w nią z zaskoczenia dając rozkosz Marcie i upust swojemu podnieceniu. Wchodził w nią mocno i szybko dociskając jej ciało do łóżka. Marta co jakiś czas z rozkoszy przyciskała twarz do poduszki i jęczała. Prawie szczytując poprosiła Tomka o to by ją chwycił za szyję i przyciągał do siebie coraz to mocniej. Spełnił jej prośbę i sam  w momencie jej szczytowania spuścił się w jej ciepłą, mokra cipkę.

Dzień szykowania do wyjazdu przebiegał dość naturalnie. Marta wyciągnęła z szafy błyszczącą sukienkę. Tomek ubrał się w smoking, chcąc pasować do żony. Dotarli do klubu bardzo szybko, na wejściu przywitała ich osoba sprawdzająca bilety, która dała klucze do szafki. Tam musieli zostawić torebkę oraz wszelkie dokumenty, czy telefony. Następnie obsługa oprowadziła ich po klubie. W pierwszej części klubu dostrzegli kilka par. Po zwiedzaniu postanowili do nich dołączyć. Para, która wydawała się im oblegana zaraz po podejściu przedstawiła się. Byli to prowadzący warsztaty. Okazało się, że czekali już tylko na nich. Poproszono wszystkich obecnych, aby usiąść i po kolei się przedstawić, coś na zasadzie kręgu zaufania, powiedzieć kilka słów o sobie. Następnie głos zabrała prowadząca, która opowiadała o swoich początkach. Jej partner poruszał sprawy ważne dla mężczyzn, a prowadząca dla kobiet. Było to naprawdę ciekawe co mówili, a przede wszystkim pokazywało wzajemne ich zrozumienie. Warsztaty bardzo pozytywnie odebraliśmy oboje, dowiedzieliśmy się również o tym, że ważne aby mieć swoje zasady indywidualne, które oczywiście możemy zmieniać wraz z wzrostem naszych doświadczeń, jednak zawsze powinny współgrać i być wywarzone, aby żadne z nas nie poczuło się w jakiś sposób w związku skrzywdzone. Nadeszła pora na pytania i tu posypała się lawina. Odpowiedzi były naturalne, najlepsze było to, że prowadzący nie szli szablonowo i każdemu potrafili odpowiedzieć mądrze. Na koniec padło również to, że nie ma sprawdzonego środka na udany swing i tego czy będziemy się w tym czuli. Jednak wszystkie informacje uzyskane przez nich bardzo fajnie poszerzyły nasze horyzonty spostrzegania świata swingu.

Godzina otwarcia imprezy, zaczęło się zbierać wiele osób. Warsztaty ułatwiły nam również kontakt z innymi nowymi parami, dzięki czemu nie byliśmy sami. Oczywiście prowadzący również zostali na tej imprezie i doglądali nas od czasu do czasu. Nie czuliśmy się dzięki temu pozostawieni sami sobie i wyobcowani. Marta uwielbiała tańczyć, ja na nią patrzeć. Szybko znalazła sobie singla na parkiecie. Po kilku whisky i Marty drinkach postanowiłem skorzystać z jacuzzi. Głupio było by mi dołączyć do kogoś obcego, na szczęście tu znowu warsztaty pomogły. Były tam dwie pary, które również były pierwszy raz. Gdy Marta skończyła tańczyć przyszła do mnie. Dołączając się do rozmowy zauważyła, że jedna kobieta daje mi znaki, abym ją popieścił. Marta widząc to, rozmawiając dalej wzięła moją rękę i położyła na jej udo delikatnie przesuwając ręką po jej ciele. Jej partner zapytał się czy może usiąść koło mojej żonki i tez ją delikatnie popieścić. Zgodziłem się. Takiego początku żadne z nas się nie spodziewało i szybko przenieśliśmy się z tą parką na łóżko w pokoju zamkniętym. Nie byliśmy jeszcze gotowi na zabawy, gdzie inni mogli by nas obserwować. Nikt z nas nie wiedział jak zacząć, dlatego fajnym elementem w klubie były świeczki do masażu w pokojach. Można było zacząć od niewinnego masowania delikatnie partnerki z innej pary. Fascynowało mnie to jak dziewczyny reagują. Marta odpływała podczas masażu, było widać jak jest jej dobrze. Zapytałem więc czy chciała by poczuć kutasa. Odpowiedziała lekko ochrypłym głosem, że bardzo, więc wskazałem ręką na gumki i powiedziałem do Roberta, że może śmiało skorzystać. Roberta partnerka wstała i poprosiła mnie o położenie się, po czym zaczęła robić mi loda. Miałem genialny widok na obie kobiety. Robert tak samo i czasem dociskał głowę Kasi, aby ta penisa wzięła głębiej. Cudownie było przeżyć coś takiego. Po zabawach udaliśmy się na drinka. Nie minęło wiele czasu i proszono wszystkich na szampana i fajerwerki na zewnątrz. Był to niesamowity widok nie tylko jeśli chodzi o fajerwerki, ale również widok ludzi stojących razem i składających sobie życzenia noworoczne. Bywaliśmy na różnych imprezach noworocznych i szczerze tyle serdeczności ile zaznaliśmy w klubie tej nocy na innych nie widzieliśmy. Nie trzeba było się znać, ważne było to, że każdy obecny robił to co lubi praktykując swing. Na dworze było dość zimno, więc po wejściu do środka udaliśmy się do stolika z przekąskami. Zobaczyliśmy na stole, że jest dostępna zupa. To był idealny sposób na rozgrzanie. Zjedliśmy i poszliśmy  zobaczyć na górę jak inni się bawią. Stwierdziliśmy, że na więcej mamy jeszcze czas i na pewno będziemy starali się bywać częściej w tym klubie. Wracając do domu, gdy już alkohol odpuścił i mogłem prowadzić zatrzymaliśmy się na poboczu i daliśmy upust naszemu podnieceniu, które utrzymywało się po tej bardzo udanej nocy sylwestrowej.

Tekst: Ayris
Foto: pixabay.com

Dodaj komentarz

Translate »
ZBIERAMY NA PORTAL DLA SWINGERSÓW! KLIKNIJ W ZDJĘCIE

Odwiedź oficjalną zrzutkę, dołącz do nas, pomóż stworzyć wyjątkowe miejsce!