BLOGKlubowe ekscesy

BYŁ SZAMPAN, TORT I FAJERWERKI!

Co to była za noc! Tort, szampan, fajerwerki oraz DJ, który poderwał cały klub do tańca. Nie! To jeszcze nie Sylwester. Niedawno w RayClubie swoje urodziny obchodziła Magdzia1289.

Tego wieczoru w klubie pojawiło się ponad 100 osób. Odpowiednio dobrana muzyka przez Kondzia (świetny DJ) poderwała na klubowy parkiet prawie wszystkich obecnych. Był również toast i tradycyjne sto lat dla Magdy – solenizantki. Chwilę później niebo rozbłysło i wszyscy mogli podziwiać piękny pokaz fajerwerków. To była udana noc!

Czas wyjątkowo szybko nam leciał – szczególnie, że tym razem pojawiło się trochę znajomych osób i w pewnym momencie nie wiedzieliśmy czy iść do sauny, jacuzzi czy na kolejnego drinka i rozmowy!

WIECZORNY CHILL

Poznawanie nowych osób i rozmowy przy stoliku to ważny element każdego wieczoru. Uwielbiamy poznawać nowe osoby. Tak było też tym razem. Często mamy okazję porozmawiać z parami, które po raz pierwszy zdecydowały się na wizytę w Swingers Clubie. Lubimy słuchać Waszych historii! Po rozmowach przyszedł czas na relaks w gorącej wodzie (ruska bania).

To jedno z naszych ulubionych miejsc, o czym wspominaliśmy już w poprzednich tekstach. Tym razem dookoła było pełno śniegu! Co za klimat – aż wychodzić się za bardzo nie chciało.

TO JUŻ DWIE GODZINY?

Nasz przyjaciel, którego znamy od wielu lat zasugerował w pewnym momencie, że idzie z koleżanką na górę. Dokończyliśmy drinka i po chwili dołączyliśmy do nich również. Rozpoczęło się całkiem niewinnie, zabawy w 4-5 osób. Ayris nakręcała się co raz bardziej a w pomieszczeniu, które do zbyt ogromnych nie należy pojawiali się kolejni uczestnicy. Chwilę później bawiliśmy się już w siódemkę – trzy kobiety i czterech facetów. Czas mijał – jedni kończyli zabawę, inni przychodzili aby dołączyć do miłych pieszczot. Nie zorientowaliśmy się kiedy minęły dwie godziny! To były rekordowo długie zabawy. Nie można też pominąć faktu, że w pewnym momencie, w tym jednym pokoju zrobiło się 11 osób (7 facetów i 4 kobiety) – nawet na Gang-Bangach za często nie dochodzi do takich akcji. Po jakże udanych zabawach przyszedł czas na chwilę odpoczynku i regeneracji.

MENTOLOWY RELAX W SAUNIE

Udając się do uwielbianej przez nas strefy spa natrafiliśmy ponownie na naszego przyjaciela i koleżankę. Wymęczeni zaproponowaliśmy chwilę relaksu w saunie. Przyjaciel miał kryształki mentolu, dzięki czemu chwile w saunie były jeszcze bardziej odprężające. Tuż obok jest duże, okrągłe łoże. Po krótkim relaksie wylądowaliśmy ponownie na wspólnych zabawach. Było oczywiście bardzo przyjemnie.

Wymęczeni spędziliśmy na tym łożu kolejną godzinę na rozmowach – to był też świetny czas. Gdyby barmanka do nas nie przyszła z informacją, że za 20 minut zamykają klub – leżelibyśmy tak do rana, wspominając chwile, które przed chwilą przeżyliśmy…

Tekst: Kyro
Foto: pixabay.com

_________________________________________

Jeśli lubisz nasz blog oraz nasze działania: POSTAW NAM KAWĘ :) Dziękujemy!

Chcesz być informowany o nowościach i wydarzeniach w świecie Swingu?
Konkursy; Ciekawostki; Informacje z naszych społeczności.

Zapisz się do naszego Newslettera. Wysyłamy max. 3-5 wiadomości w miesiącu.  
Nie zapchamy skrzynki :)

Dodaj komentarz

Translate »