WSPOMNIENIA PODWÓJNYCH URODZIN W RAY
To była jedna z najgorętszych imprezy w Rayu! Mowa o podwójnych urodzinach, które odbyły się 5 lutego, a celebrowały je Marzena z „parpolaca” oraz Milena z „InYourDreamsPL”. Jak zwykle niezawodny DJ.KONDZIU podsycił atmosferę do takiego stopnia, że ludzie bawili się na parkiecie do godziny 3:00. Nie zabrakło również tortów, szampana oraz fajerwerków.
Osobiście urodziny wyprawialiśmy w klubie po raz pierwszy i muszę przyznać wprost, że większość dobrej roboty to zasługa wspaniałej parki „parpolaca”. Możliwość imprezowania w tak zacnym gronie była ogromną przyjemnością. Tej nocy działo się wyjątkowo dużo!
Konkursy, Szampan i Tort
DJ.KONDZIU ogłasza konkurs. Na parkiecie stają piękne i odważne uczestniczki, które za zadanie mają podgrzać lub bardzo gorącą atmosferę i wskakują na rurkę celem przyciągnięcia męskich spojrzeń. Panie dają z siebie wszystko i idzie im to naprawdę fajnie. Publiczność jest zadowolona, lecz pojawia się jeden mały problem – kto jest najlepszy i komu przyznać nagrodę o wartości 700 zł? No cóż, trzeba zrobić losowanie. Finalnie piękne buciki trafiają do uroczej „lili75”. Brawo! Następnie przyszedł czas na tort. Tej nocy nie mogło zabraknąć życzeń, toastów oraz tradycyjnego STO LAT!
Jak świętować to z hukiem!
Ostatnim punktem programu tej gorącej nocy był pokaz fajerwerków. DJ zaprosił wszystkich na zewnątrz i już chwilę później wszyscy podziwiali cudownie rozświetlone niebo. W tak udanej atmosferze czas bardzo szybko upływał. Nawet nie zorientowaliśmy się, że zrobiło się już po północy. Po zakończonym pokazie postanowiliśmy oddać się chwili relaksu w naszej ulubionej strefie SPA.
Czas relaksu i zabawy
Gdy już wszystkie najważniejsze wydarzenia mieliśmy za sobą, mogliśmy oddać się pełnemu relaksowi i wypocząć w saunie. Następnie udaliśmy się na górę – tym razem sami, aby skonsumować udany wieczór i oddać się przyjemnościom. Gdy wróciliśmy na poziom dolny ponownie dołączyliśmy do znajomych i spędziliśmy czas na miłych rozmowach. Jak się okazało tutaj również atmosfera mocno się rozkręciła i chyba po raz pierwszy doszło do zabaw w lożach na poziomie „0”.
Ponownie piętro +1
Nawet do końca nie wiem kiedy zostałem wyciągnięty do ponownych igraszek na pięterku. Nie to abym protestował! Chodź sił już powoli brakowało, bo klimat był naprawdę gorący, to zabawy były jak zawsze przednie. Tak się ponownie rozkręciliśmy (a w zasadzie dziewczyny), że o godzinie 3:45 ochrona klubu musiała nas prosić o udanie się do szatni… 😉 Finał zabawy musiał odbyć się już w hotelowym pokoju. Wymęczeni poszliśmy spać po godzinie 5:00.
Była to jedna z tych nocy, która na długo pozostaje w pamięci…
Tekst: Kyro
Foto: pixabay.com
_________________________________________
Jeśli lubisz nasz blog oraz nasze działania: POSTAW NAM KAWĘ :) Dziękujemy!
Chcesz być informowany o nowościach i wydarzeniach w świecie Swingu?
Konkursy; Ciekawostki; Informacje z naszych społeczności.
Zapisz się do naszego Newslettera. Wysyłamy max. 3-5 wiadomości w miesiącu.
Nie zapchamy skrzynki :)